Jakbys porownal swiat Agile 10 lat temu a teraz? Co sie zmienilo? Co Ty myslisz o tym kierunku, czy to dobry kierunek, jak blisko on jest twojemu sercu?

Pozwole sobie na wstępie krotko przypomnieć moja historie z Agile. Był rok 2005. Wtedy tez rozpoczalem pierwsza prace w nowym startupie w Poznaniu. Startowalismy w 4 osoby pracujac dla klienta z Wielkiej Brytanii. Jednym z jego oczekiwan było realizacja projektu w Scrumie. W Polsce był to dość nowa metodyka, z niezbyt duza liczba praktykow. Dzieki naszemu Klientowi, zostało zorganizowane dedykowane zewnętrzne szkolenie Scrum dla naszego zespołu w Londynie. Po szkoleniu nasz proces dostarczania projektu oparliśmy o podejście iteracyjne z codziennymi Standupami oraz cyklicznymi podsumowaniami Sprintow zakonczynych retrospekcja.

Z perspektywy czasu według mnie tak mniej więcej wygladal swiat Agile te kilkanaście lat temu. Duzo firm, zespolow, osob opieralo się tylko o techniki Scruma niezastanawiajac się nad podstawymi założeniami zwinności i wartoscia która z nich wynika. Wiara w to, ze samo uzycie pewnych narzedzi zapewni nam zwinne dostarczanie projektów/produktów było dość powszechne (powiem więcej – nadal ono funkcjonuje po dzień dzisiejszy). Agile rownal się Scrum, Scrum rownal się Agile. Z każdym kolejnym rokiem, coraz więcej osob zapisywalo się na warsztat Scrum bo to było modne, coraz więcej było Agile Coachow „slepo” uczących zespoly używania technik scrumowych bez zrozumienia idei.

Na szczęście – po paru latach taki obraz Agile zaczal się zmieniac. Tak oto pierwsza zmiana, która wydarzyła się w ciągu ostatnich 10 lat to to, ze coraz częściej ludzie zaczeli odwolywawac się do 12 zasad manifestu Agile. Rozpoczal się czas, w którym ważniejsze było zorganizowanie pracy zespołu wokół 12 zasad zamiast bezsensownego powtarzania mechniki Scruma bo „tak trzeba”. Na konferencjach często mówiono o paradygmacie „Doing Agile <> Being Agile”.  Rozmawiano nt zwinnego sposób myslenia (Agile Mindset) oraz prowadzone były dyskusje dotyczące konceptu i pryncypiów. Moim zdaniem etap ten jest teraz w fazie schyłkowej.

Druga roznica miedzy dziesięcioletnim Agilem a tym „z obecnego dnia” to zakres, którego on dotyczy. Kiedys Agile był przede wszystkim dla zespolow deweloperskim. W kolejnym kroku, nastepne dzialy w firmach (HR, marketing) zaczynaly korzystać ze zwinnego sposób pracy. Na chwile obecna, mówimy o tworzeniu zwinnych organizacji z transparentnymi decyzjami i procesami. Organizacji, która jest organizacja uczaca się, szukajaca innowacji oraz sluchajaca opinii pracowników. Taka postac rzeczy  może wynikac z faktu, iż zespoly deweloperskie sa swiadome wartości plynacych z Agile i sa w pewnym stopniu „nieświadomymi” agentami zmiany Agile’owej w firmie. Pracownicy coraz częściej kwestionują „status quo”, pytaja „Dlaczego”, proponują inne rozwiązania, chcą wspoltworzyc organizacje zamiast być „tylko elementami układanki”. Z jednej strony lubię takie podejście, z drugiej jest ono bardzo niebezpieczne dla organizacji. Sztuka jest zachowanie balansu oraz zdrowego rozsądku. Zalozeniem firmy jest generwowanie zyskow, a poddawanie do dyskusji każdej decyzji i dazenie do satysfakcji każdego pracownika, może ten proces spowolnić i doprowadzić do chaosu. W tym wlasnie obszarze upatruje role Agile Coacha na najbliższy czas. Powinnien on pracować bezpośrednio z Zarzadem i być dla nich doradca, trenerem, mentorem w zaleznosci od sytuacji.

 

Photo by İrfan Simsar on Unsplash